Czy w Serbii tylko Cerkiew prawosławna ma cojones?
Przywódca serbskiej Cerkwi prawosławnej uważa, że Serbia powinna zmobilizować armię, uznać Kosowo za “terytorium okupowane” i je odzyskać.
Szefa sztabu generalnego generała Zdravko Ponos zadeklarował, że armia nie będzie bronić Kosowa. Biskup Artemije uznał to za hańbę. Dodał także, że Serbia powinna kupić najnowocześniejszą broń od Rosji i innych państw oraz zaapelować do Rosji o przysłanie ochotników.
Zaznaczył, że Kosowo “było i zawsze będzie serbskie”, a spodziewana lada chwila proklamacja jego niepodległości to “stan czasowej okupacji”.
Kiedy wreszcie Europa obudzi się i zareaguje na tworzenie kolejnego garnizonowego państwa, na usługach USA?
Dodajmy także, że Kosowo już teraz jest siedzibą wielu organizacji mafijnych i centrum ich działań w Europie.
Comments(9)