Archiwum tagu ‘Gałczyński’

K. I. Gałczyński: Polska wybuchła w roku 1937

Na tych, co biorą wody w usta,

na czytelników wuja Prousta,

na skamandrytów, na hipokrytów,

kalamburzystów rozmaitych

ześlij, zepchnij, Aniele Boży,

Noc Długich Noży.

K. I. Gałczyński

Konstanty Ildefons Gałczyński: Włożę spodnie czarne, cmentarne

Włożę spodnie czarne, cmentarne
i pójdę w siną dal,
i nic nie zostanie tu po mnie,
jeno ten cichy żal,

jeno te białe modrzewie,
jeno ten czarny frasunek
i gdzieś tam w knajpce za miastem
nie zapłacony rachunek.

Gdy skonam, o moi najdrożsi,
a skonam wieczorem niebieskim,
napiszcie list, przyjaciele,
do panny Felicji Kruszewskiej.

Felicja, słodka poetka,
napisze mi epitafium:
JAKA SZKODA, PANOWIE I PANIE,
ŻE ZNOWU POETĘ SZLAG TRAFIŁ!

Konstanty Ildefons Gałczyński