Bumar podpisał indyjski kontrakt

17 stycznia w New Dehli przedstawiciele grupy Bumar i indyjskiej BELM podpisali umowę, dotyczącą wspólnych dostaw 204 WZT-3 o wartości 275 mln USD.

Ze strony polskiej umowę podpisał prezes Grupy Bumar, Edward E. Nowak. W skład delegacji weszła większość zarządu spółki.

Porozumienie jest pokłosiem zamówienia przez indyjski resort obrony w spółce BELM 204 WZT-3 za 275 mln USD. Stało się to w październiku ubiegłego roku (zobacz: BEML dostarczy 204 WZT-3). Miejscowa spółka była też głównym wykonawcą poprzednich zleceń.

Ze względu na przekazanie BELM praw do produkcji licencyjnej, udział polskich zakładów w realizacji zlecenie nie jest jeszcze pewny. Można się jednak spodziewać, że wzorem poprzednich lat, główny wykonawca nie będzie w stanie zrealizować wszystkich zadań produkcyjnych.

źródło

Reklamy

Udaremniony pucz w Bangladeszu

Według wczorajszego oświadczenia dowództwa wojsk lądowych Bangladeszu, w ostatnich tygodniach udaremniono zamach stanu, przygotowywany przez kilkunastu oficerów-islamistów.

Przewrót wojskowy miał być reakcją na wprowadzone w czerwcu ubiegłego roku zmiany w konstytucji, które wzmacniały laicki charakter państwa, pozostawiając jednak status islamu jako religii państwowej. Decyzje władz wywołały też serię cywilnych manifestacji.

Według oświadczenia rzecznika prasowego wojsk lądowych, gen. bryg. Masuda Razzaqa, w działania wywrotowe było zaangażowanych 16 oficerów, w tym kilku emerytowanych. Wśród nich najwyżsi rangą byli emerytowany pułkownik i major służby czynnej. Część z nich została aresztowana. Przedstawiciele rządzącej partii, Ligi Awami, deklarują, że poniosą oni przykładną karę.

Pucz miała odbyć się 8-9 stycznia. Głównym dowodem będą prawdopodobnie maile, wysyłane przez organizatorów niedoszłego przewrotu do innych oficerów.

Bangladesz, który ogłosił niepodległość w 1971, w swojej krótkiej historii wielokrotnie doświadczał wojskowych zamachów stanu. W wyniku pierwszego z nich, w 1975, zabito pierwszego prezydenta republiki. Później wojsko kierowało krajem w latach 1982-1990, włączając się aktywnie do sprawowania władzy w styczniu 2007, po serii krwawych starć między zwolennikami partii rządzącej i islamskiej opozycji. Ostatni, nieudany zamach stanu odbył się w 2009.

 źródło

Propaganda Gazpromu

Rusza druga edycja konkursu stypendialnego dla doktorantów UW finansowanego przez rosyjskiego giganta

Rosyjska spółka energetyczna Gazprom i rosyjsko-polska spółka odpowiedzialna za przesył gazu EuRoPol Gaz znów ufundują stypendia dla dwóch doktorantów Uniwersytetu Warszawskiego. Muszą tylko przedstawić najlepsze projekty badań „w dziedzinach nauki i kierunkach dotyczących stosunków polsko–rosyjskich, w szczególności współpracy polsko-rosyjskiej w dziedzinie biznesu, zarządzania, ochrony środowiska i gospodarki energetycznej”.

Program stypendialny Gazpromu od początku budził kontrowersje. W maju 2010 roku, kiedy podpisywano umowę o współpracy uczelni z Gazpromem, część studentów UW zorganizowała protest, sprzeciwiając się wiązaniu uczelni z rosyjskim państwowym monopolistą energetycznym, który realizuje cele polityki zagranicznej rosyjskiego rządu i który kontroluje 90 proc. gazu importowanego do Polski.

– Nie organizujemy w tym roku pikiety, choć wciąż uważamy, że sytuacja, w której uniwersytet ma umowę z rosyjskim państwowym koncernem, nie powinna mieć miejsca – mówi „Rz” Piotr Trudnowski, organizator zeszłorocznych protestów.

Wiele wskazuje na to, że ubiegłoroczny protest przyniósł rezultat: wnioski o stypendia zgłosiło wówczas zaledwie sześć osób.

– Zainteresowanie było średnie – przyznaje w rozmowie z „Rz” Anna Korzekwa, rzecznik UW – stało się tak, bo konkurs był zbyt słabo rozpropagowany, a czas na przesłanie wniosków był zbyt krótki.

źródło

Francuzki rodzą mimo kryzysu

Baby boom utrzymuje się we Francji od czterech lat. Lepszy wynik w UE mają tylko Irlandki

Narodowy Instytut Statystyki i Studiów Ekonomicznych (INSEE) podał właśnie, że w 2011 roku wskaźnik dzietności wyniósł we Francji 2,01, co stawia ten kraj w unijnej czołówce, tuż za Irlandią (2,02). Jednak podczas gdy Irlandki rodzą coraz mniej dzieci (w 1980 roku średnio 3,24), we Francji tendencja jest odwrotna (w 1980 roku 1,95). W zeszłym roku przyszło na świat 827 tys. Francuzów, a zmarło 555 tys. Dzięki tej różnicy (bardziej niż wskutek imigracji) ludność powiększyła się o 0,5 proc., osiągając 65,35 mln.

Gdy Francja cieszy się z wysokiej dzietności, Hiszpania ubolewa, że wciąż jest pod tym względem w ogonie Europy. W pierwszej połowie 2011 roku zmarło 387 673 Hiszpanów, a urodziło się tylko 230 537, o 1,1 proc. mniej niż rok wcześniej. Wskaźnik dzietności wyniósł 1,38 dziecka na kobietę (tyle co w Polsce w 2010 roku) i był częściowo zasługą imigrantek (na Hiszpanki przypadło średnio 1,33 dziecka).

Z opinią, że kryzys zniechęci Europejki do rodzenia dzieci, nie zgadza się francuski socjolog Michel Wieviorka. – Kryzys nie ma żadnego związku z płodnością. Gdyby tak było, w Strefie Gazy, gdzie trwa permanentny kryzys, rodziłoby się coraz mniej dzieci, a tak nie jest — mówi „Rz”. Przyznaje, że pewną zachętą może być prorodzinna polityka rządu, jak ulgi podatkowe, dłuższe urlopy macierzyńskie, elastyczny czas pracy, łatwo dostępne przedszkola itp. Jednak uważa, że najważniejszy jest czynnik kulturowy: Francuzki po prostu chcą mieć dzieci.

Jednak decydują się na pierwszą ciążę coraz później (w 2011 roku średnio w wieku 30,1 lat). Hiszpanki pod tym względem pobiły właśnie historyczny rekord – 31,3 lat). O prawie 6 proc. spadła w Hiszpanii liczba małżeństw. W 23 proc. zawartych związków jedno z małżonków było cudzoziemcem. 2,5 proc. nowożeńców poślubiło osobę tej samej płci.

źródło

USA: gaz najtańszy od 10 lat

Amerykanie zacierają ręce. Za gaz płacą najmniej od 2002 r. i trzy razy taniej niż my w Europie. To zasługa produkcji gazu z łupków

Gaz w USA tanieje od 10 lat, czy od kiedy rozpoczęła się przemysłowa produkcja gazu ze złóż łupków bitumicznych. Jednak tempo spadku cen rośnie w ostatnich dwóch latach najszybciej. Jak podliczył The Financial Times – do stycznia 2012 ceny spadły w porównaniu ze średnią z 2008 r aż o 50 proc.. A w porównaniu w ostatnim kwartałem minionego roku – o 10 proc..

W grudniu gaz na rynku wewnętrznym USA można było kupić trzy razy taniej aniżeli w Europie, a 6 razy taniej aniżeli w Japonii. Ta kupowała część błękitnego paliwa w Rosji z zakładu skraplania gazu na Sachalinie.

Główny powód spadku cen gazu amerykańskiego, to rosnące z roku na rok wydobycie. Od trzech lat USA jest tu światowym liderem. W 2010 r Stany wydobyły 611 mld m3 gazu (Rosja – 588 mld m3). W 2011 r amerykańskie wydobycie wzrosło o 10 proc. do ponad 670 mld m3, a z powodu ciepłej zimy popyt spada tak ze strony firm jak i ludności.

Jak podaje agencja Bloomberg średnia cena MWh energii wyprodukowanej z gazu to ok. 64 dol..To dużo taniej aniżeli ten sam prąd uzyskany z węgla, mazutu czy nawet wiatru i słońca. Do tego zapasy gazu w USA są wyższe o 13,4 proc. od ubiegłorocznych i wynoszą 120 mld m3.

Dlatego wg. prognozy Bank of America do jesieni tego roku gaz jeszcze stanieje do poziomu sprzed 12 lat. Dzięki produkcji gazu łupkowego Stany Zjednoczone są dziś krajem gazowo samowystarczalnym.

Gazprom obniża ceny gazu państwom europejskim, a komu nie obniży? Wiadomo.

Europejscy odbiorcy rosyjskiego gazu wygrali bitwę o niższe ceny i nowy sposób naliczania należności. Gazprom zmienił kontrakty na ich korzyść

Na przełomie roku Gazporm export zmienił kontrakty z szeregiem europejskich odbiorców gazu, dowiedziała się agencja Interfaks. Teraz cena w kontraktach długoterminowych zostanie przywiązana nie do ceny ropy sprzed pół roku, jak dotąd, ale do ceny gazu na giełdach. To ogromna zmiana, bo do tej pory Gazprom twardo trzymał się reguły cenowej wywodzącej się jeszcze z czasów sowieckich.

Kontrakt długoterminowy ma z Gazpromem m.in, polskie PGNiG, ale naszej firmy nie ma wśród tych, które dostały od Rosjan lepsze warunki. Według Interfaks kontrakty zostały zmienione z niemieckim Wingas, francuskim GDF Suez, włoskim Sinergie, słowackim SPP i austriackim Econgas. Aneksy do kontraktow zostały podpisane na przełomie 2011/2012 r.

źródło